~Sterling~
Napiąłem swój grafik do granic możliwości, tak że nie miałem ani chwili wytchnienia. Nawet podczas posiłków prawie nic nie jadłem. Stres zabił mój apetyt.
W domu barykadowałem się w gabinecie, unikając sypialni. Nie potrafiłem się zmusić, by tam wejść – nie wtedy, gdy obecność Cassidy wciąż unosiła się w każdym kącie.
Jej ojciec maczał palce w śmierci moich rodziców. Jak do cholery miał
















