~Sterling~
Wróciłem do domu dokładnie o dziesiątej wieczorem i zastałem Cassidy zwiniętą w kłębek na sofie. Moje kroki zwolniły, gdy do niej podszedłem. Włosy opadły jej na twarz, całkowicie ją zasłaniając.
Spała – poznałem to po jej powolnym, miarowym oddechu i panującej wokół ciszy. Na moją twarz wypłynął lekki uśmiech. Pewnie zasnęła, czekając na mnie. Moja uparta dziewczyna.
Upuściłem aktówkę
















