~Cassidy~
— No to powodzenia! — rzuciła Rosalind do słuchawki. Wzięłam głęboki oddech, a na moją twarz wypłynął blady uśmiech.
— Dziękuję. Wpadnę do ciebie wieczorem — odpowiedziałam cicho, na co ona wydała dźwięk przesyłanego całusa i się rozłączyła. Przez chwilę przyglądałam się swojemu odbiciu w lustrze.
Miałam na sobie świeżo wyprasowaną białą koszulę i czarną spódnicę, a włosy upięłam w schlu
















