~Cassidy~
Wzięłam kilka dni wolnego, żeby pomóc Rosalind w planowaniu jej imprezy urodzinowej. Kiedy nie zajmowałam się organizacją, pisałam. Sloan odezwała się do mnie parę razy, pytając, jak idzie praca nad manuskryptem. Była najlepszą redaktorką pod słońcem — o ile akurat nie próbowała kontrolować każdego mojego ruchu. Niestety, rzadko jej się to zdarzało.
Rosalind zaszalała z dekoracjami, jakb
















