~Cassidy~
— Zniknęłaś! Nigdzie nie mogłam cię znaleźć — powiedziała Rosalind, a ja westchnęłam, leżąc na boku i odruchowo tuląc poduszkę.
— Musiałam wcześniej wrócić do domu, dostałam okres — wymruczałam, na co ona sapnęła z przejęciem.
— O mój Boże, Cass. Przepraszam, że nie było mnie przy tobie — jej głos brzmiał nieco głucho w słuchawce, a ja zamknęłam oczy.
— Tak, spoko. Twój brat pozwolił mi
















