~Cassidy~
Siedziałam dalej, prowadząc z Malcomem zdawkową rozmowę, mimo że niezręczność między nami była niemal namacalna. Wzięłam od niego plastikowy kubek i pociągnęłam łyk, nie mając pojęcia, co jest w środku.
Pieczenie w gardle natychmiast podpowiedziało mi, że to szkocka. Nieoczekiwane, ale całkiem niezłe.
— Więc... kiedy wracasz do pracy? — zapytał Malcom, nachylając się ku mnie, aż nasze ud
















