~Cassidy~
— To prezes — szepnęła Isolde, a ja odciągnęłam wzrok od oddalającej się sylwetki Sterlinga, który wszedł do windy z mężczyznami.
To nie był przypadek, że Isolde miała rozmowę o pracę właśnie w firmie Sterlinga. Co jest, do cholery?
— Tak, to… — urwałam, gdy Isolde mnie trąciła i natychmiast się ożywiła, prostując się na krześle.
— Okej. On się na nas gapi — powiedziała, a moje serce zam
















