~Cassidy~
Kiedy się od siebie odsunęliśmy, oboje brakowało nam tchu, a ja byłam pewna, że głód w oczach Sterlinga odzwierciedlał mój własny. Trwało to zbyt długo. Jego wzrok spoczął na mojej klatce piersiowej, a jego szczęka lekko się zacisnęła.
— Chcesz iść ze mną na dach? — zapytał niskim głosem. Przełknęłam ślinę, nagle uświadamiając sobie obecność ludzi wokół nas. Kilka osób się gapiło, w ty
















