~Sterling~
podałem Cassidy lody, a ona posłała mi wymuszony, słaby uśmiech, gdy siadałem obok niej na ławce.
Wpatrywała się tylko w lody, pozwalając im leniwie ściekać po rożku. Potarłem dłonie o siebie, trącając ją lekko ramieniem.
— Hej, co się dzieje? Wpatrujesz się w ten rożek od dobrych paru minut. Wszystko w porządku? — zapytałem, a jej piękne, zielone oczy uniosły się na moment, by spotkać
















