~Cassidy~
„Hej, chcesz iść na spacer?”, zapytałam, siadając na łóżku obok Rosalind, która naciągnęła na siebie koc, jakby mógł ją osłonić przed całym światem.
Popatrzyła na mnie przez sekundę, po czym pokręciła głową, zaciskając usta w wąską linię.
Jej zły humor zaczynał udzielać się i mnie. Miałyśmy się dobrze bawić — i nie mam na myśli zabawy w areszcie — tylko taką, gdzie możemy wyluzować i po
















