~Cassidy~
Kolejne kilka tygodni ciągnęło się powoli i nie było żadnego znaku życia od Sterlinga czy Rosalind. A skoro o Rosalind mowa, wysłałam jej niezliczoną ilość wiadomości i dzwoniłam częściej, niż chciałabym przyznać, ale nigdy nie odpowiedziała.
Może wciąż potrzebowała przestrzeni. Mimo to, bolało. Od czasu opuszczenia Briarwood Haven, Rosalind była dla mnie najbliższą rzeczą przypominaj
















