~Cassidy~
Uścisk Sterlinga był mocny, czyniąc moje wysiłki bezużytecznymi.
– Sterling – syknęłam, wijąc się w jego ramionach, ale jego siła nie słabła.
– Dziesięć wiadomości, lisico. Żadnej odpowiedzi – mruknął, a jego usta musnęły moje ucho. Przeszły mnie dreszcze – nie z zimna, lecz z czegoś głębszego.
Wywróciłam oczami, a irytacja we mnie wezbrała. Czy on tak na poważnie?
– I to usprawiedliwia
















