Dokąd jedziemy?
~Cassidy~
– Cass, proszę, kawa i burger. Pomyślałem, że ci się przydadzą – powiedział Malcom, stawiając zamknięty kubek kawy i burgera na ladzie z swobodnym uśmiechem.
Odwzajemniłam uśmiech. To było miłe z jego strony. Po długim, chaotycznym dniu, kawa wydawała się wybawieniem.
– Dziękuję – mruknęłam, chwytając obie rzeczy i odwracając się do klientki czekającej przede mną.
Kolejka
















