~Sterling~
Zostawałem w szpitalu dzień po dniu, wymieniając się z Rosalind tylko po to, by pojechać do domu, wziąć prysznic i się przebrać. Nie zawracałem sobie głowy jazdą do biura. Istniał tylko dom albo szpital – nic więcej.
Kiedy wszedłem do sali szpitalnej Cassidy, najpierw uderzył mnie sterylny zapach – środki antyseptyczne wymieszane z bladą, metaliczną wonią płynów do kroplówek. Miarowe
















