De Luca?
~Cassidy~
Wróciłam do pracy następnego dnia. Czułam się okropnie, jakbym została przeciągnięta przez piekło i pozostawiona, bym sama musiała się z niego wyczołgać. Nikt nie musiał mi mówić, że również na taką wyglądam.
— Hej, wszystko w porządku? — zapytała Elena, gdy tylko weszłam do biura. Naszego biura. Przez „naszego” miałam na myśli mojego, jej, faceta, którego imienia nie znałam,
















