~Cassidy~
„Unikasz mnie, lisico?” spytał Sterling, opierając się swobodnie o wyspę kuchenną, podczas gdy ja skupiałam się na układaniu kwiatów w wazonie.
Nawet nie raczyłam odpowiedzieć. Nie może sobie tak po prostu tu włazić i udawać, że wszystko jest w porządku, jakby nie zrobił nic złego. Bo zrobił i doskonale o tym wiedział.
Wzięłam szklankę, napełniłam ją wodą i wzięłam długi łyk, bardziej po
















