Przyjaciele?
~Cassidy~
Wpatrywałam się w stojący przede mną kubek latte. Na szczęście obudziłam się wcześniej niż zwykle i postanowiłam wpaść na kawę przed pójściem do pracy.
W biurze był ekspres, ale kawa smakowała okropnie. Musiałam się z tym godzić, bo w domu jeszcze nie miałam własnego – nie żeby mi nie zależało, ale jakoś nigdy nie złożyło się, by kupić urządzenie.
– Cassidy? – męski głos
















