~ Cassidy ~
— Było super, Cass. Powinnaś to zobaczyć — zachwycała się Rosalind nad kubkiem kawy. Przytaknęłam z roztargnieniem, unosząc swój kubek do ust, choć jego ciepło w niewielkim stopniu łagodziło moje splątane myśli.
Wróciła wczoraj wieczorem. Udawałam, że śpię, żeby uniknąć konfrontacji. Prawdę mówiąc, w ogóle nie mogłam zmrużyć oka.
— Jest naprawdę uroczy — wymamrotała, a jej oczy rozbłys
















