POV Cilliana
Gdy tylko wyszedłem z gabinetu, delikatny zapach róż uderzył mnie w nozdrza, a Phantom w mojej głowie oszalał, drapiąc, by go uwolnić.
— Uspokój się! — warknąłem, spychając go w głąb.
— To Elara, czujemy naszą partnerkę! — krzyczał Phantom. — Ona tu jest! Znajdź ją!
— Próbuję! — warknąłem zniecierpliwiony. — Ale jej zapach jakby słabnie!
To nas obu zdezorientowało — czy dziewczyna, kt
















