POV Cilliana
– Po jakiego diabła tu przylazłeś? – piskliwy głos Seraphiny rozdarł ciszę okolicy. Wyglądała na mocno wytrąconą z równowagi widokiem postaci obserwującej wodę z brzegu rzeki.
Śledząc ją przez las, byłem zszokowany faktem, że dokładnie wiedziała, dokąd zmierza. Kilka metrów dalej ktoś na nią czekał.
Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że to miejsce nie jest jej obce.
Czy ona zna Królewską
















