POV Elary
– Luno, pozwól, że pomogę ci się odświeżyć – powiedział Garrett, stojąc w wejściu do szpitalnej sali.
Poprzedniej nocy odmówiłam przyjęcia od niego jakichkolwiek ubrań i wciąż miałam na sobie tylko koszulę.
– Idź z Betą, Garrettem – polecił Cil. – Będę na ciebie czekał w moim gabinecie.
Twarz mi zapłonęła pod jego spojrzeniem. Ostatnim razem, gdy byłam w gabinecie Cila, sprawy wymknęły s
















