POV Elary
„Dokąd jedziemy?”, zapytałam, widząc, że Garrett mija zjazd w stronę watahy Obsydianu.
„Zobaczysz”, odparł Cil, nie odrywając wzroku od drogi.
Splotłam ramiona na pasie i wyjrzałam przez okno, nie zadając więcej pytań.
Wyjechaliśmy z miasta i niedługo potem Garrett skręcił w polną drogę.
To wzbudziło moje zainteresowanie; usiadłam prosto, patrząc w okno.
Nagle otoczyły nas ogromne drzewa
















