Perspektywa Cilliana
— Kellan jest bezpieczny — powiedziałem. — Jest z Zale.
— Czy ty sobie teraz kpisz? — Elara wybuchnęła gniewem. — Jak śmiesz zostawiać mojego syna z kimś, kogo nie zna?
— Przestań się zamartwiać, Elaro — odparłem, a moja twarz wykrzywiła się z irytacji. — Nigdy nie zostawiłbym Kellana z kimś, komu nie ufam lub przy kim on nie czułby się swobodnie.
— To szczenię, Cil! — Elara p
















