Punkt widzenia Cilliana
— Myślę, że przesadzasz. — Znajomy, zachrypnięty głos mojego ojca zadźwięczał mi w uszach.
Mój wzrok natychmiast powędrował ku wejściu do Apex Lodge, gdzie stał z rękami skrzyżowanymi na nagiej piersi. Musiał podróżować w wilczej formie; krople wody spływały mu po twarzy, a nagi tors lśnił w słońcu.
Moje oczy spotkały jego; wydawał się nieco zaniepokojony, ale nie wściekły
















