POV Elary
Ryker włączył radio i cicho nucił jakąś nieznaną melodię.
To właśnie lubiłam w Rykerze; zawsze był spokojny, obserwował otoczenie i nie narzucał się nikomu.
Byłam z Rykerem na kilku wyprawach, z których niektóre były bardziej niebezpieczne od innych. On pilnował moich pleców, a ja jego. Przebywanie w jego towarzystwie było całkiem przyjemne i rozumiałam, dlaczego on i Sloane tak idealnie
















