POV Elary
Niezwykła mała kawiarnia moich rodziców była niewielka, ale przytulna. Ich energia i pracowitość zawsze robiły na mnie wrażenie.
Wilki stały cierpliwie w kolejce przed wejściem, czekając na swoją poranną kawę.
W środku było tylko osiem stolików, a większość z nich zajmowali już stali klienci.
Garrett zarezerwował stolik wcześniej, więc mieliśmy szczęście, że udało nam się usiąść.
Rodzice
















