POV Elary
Przez resztę dnia nie miałam żadnych wieści od Cila ani go nie widziałam, co zaczynało mnie niepokoić.
W środku czułam się dziwnie, bo emocje Cila przenikały przez naszą więź.
Garrett uspokajał mnie, mówiąc, bym się nie martwiła, ale nie mogłam pozbyć się tego złowieszczego przeczucia, że dzieje się coś niedobrego.
Trudno to było ująć w słowa, ale chwilami wydawało się, jakby Cil cierpia
















