POV Cilliana
Trudno mi było nie gapić się na Elarę. Byłem pełen podziwu; była taka piękna i silna, i była moja!
Śniadanie przebiegło gładko i przynajmniej nie zrobiłem z siebie idioty. Trudno było zachować spokój i nie ślinić się na jej widok.
Wszystko w Elarze mnie fascynowało. Jej zapach był jak śpiew syreny, wabiący mnie niemą melodią, którą tylko ja słyszałem; jej piękne, pełne, różowe usta by
















