Perspektywa Elary
– Co ty tu, do cholery, robisz? – ryknął Cil, a jego stalowoszare oczy były twarde i pełne gniewu.
Cofnęłam się o krok, niepewna, co robić.
Nie wiedziałam, że będzie tak zaborczy i wściekły z powodu mojej obecności w jego gabinecie.
– Ja... – wykrztusiłam nerwowo.
Wiedziałam, że mu się sprzeciwiłam, ale po prostu nie mogłam zignorować Kellana i nie pożegnać się z nim. To mój syn
















