POV Elary
Kroki taneczne Cila były inspirujące, a za każdym razem, gdy myślałam, że nie zdoła przebić konkretnego ruchu, udowadniał mi, jak bardzo się mylę.
— Męczy się pani, panno Jenson? — zapytał Cil z drwiącym uśmiechem błąkającym się w kącikach ust.
Umierałam z pragnienia, by skosztować tych warg!
Zaraz, co? Czy on nazwał mnie Jenson?
— Nie — odparłam, czując, jak mój oddech przyspiesza. — Ma
















