POV Cilliana
– Urgh! – jęknąłem cicho. Zapach środka dezynfekującego drażnił moje nozdrza.
Głowa pulsowała mi niekontrolowanie, a powieki wydawały się ciężkie, jakby zostały zespawane.
Gdzie ja, do diabła, byłem?
Co się, k*rwa, stało?
Dlaczego wszystko śmierdzi izbą chorych?
Próbowałem podnieść dłoń do twarzy, ale poczułem, że coś ciepłego mi to uniemożliwia.
Powoli zmusiłem oczy do otwarcia, mrug
















