POV Elary
Byłam tak świadoma każdego ruchu ciała Cila, każdego dźwięku opuszczającego jego usta i każdego spojrzenia, jakie mi rzucał.
Nie mogłam się nim nasycić.
Rozmawialiśmy o błahostkach i wkrótce dotarliśmy do jego apartamentu.
„To nasze królestwo”, powiedział, otwierając drzwi.
„Nasze” – to było takie proste słowo, a jednak brzmiało tak dobrze w ustach Cila, że moje serce zatrzepotało w pier
















