— Pozwolisz mi, Cara? — powtórzył zachrypniętym głosem, niczym ktoś, kto cierpiał głód przez bardzo długi czas, ale Gemma milczała. Nie rozumiała, dlaczego wciąż pytał ją o zgodę. Zaszli już tak daleko, a gdyby nie chciała, żeby kontynuował, powstrzymałaby go dawno temu.
— Powiedziałem ci, że chcę się tobą delektować. Zapamiętać cię i naznaczyć — wykrztusił cichy, ale napięty śmiech. — Ale nie pój
















