*Świece o zapachu lawendy. Syrop klonowy z naleśnikami z jagodami i twarogiem. Pachnie tak wspaniale.*
Gemma uśmiechnęła się szeroko przez sen, gdy aromat posiłku uderzył w jej nozdrza, sprawiając, że zaczęła jej lecieć ślinka. Kto mógłby przygotowywać tak pyszny posiłek z samego rana? Pachnie bosko. Czyżby to Lorenzo? Szczerze w to wątpiła. Ten człowiek nawet nie wiedział, jak poruszać się po kuc
















