– Przyjechaliście! – pisnęła radośnie Cosima na cały głos, gdy samochód zatrzymał się przed nią. Nieznajomy, przystojny i dobrze zbudowany mężczyzna otworzył drzwi przed jej siostrą, ale to akurat najmniej ją teraz obchodziło. Jej siostra w końcu tu była.
Nie wiedziała, czy chce zgnieść siostrę w uścisku, czy rzucić się na nią, ale wiedziała, że ma ochotę na jedno i drugie. Rozpierała ją niepohamo
















