Gemma miała mieszane uczucia na widok Silvii stojącej przed nią. Dlaczego ona tu była? Intuicja podpowiadała jej dwie możliwości: albo szukała Lorenza, albo to on ją tu zaprosił. Nie chciała wierzyć w tę drugą opcję, bo on nigdy by jej czegoś takiego nie zrobił.
Obiecał, że jej nie skrzywdzi, więc nie było mowy, żeby ją tu zaprosił... prawda?
— Gemma, tak? — zapytała Silvia, a Gemma jedynie skinęł
















