Gemma wybiegła z apartamentu tak szybko, jak tylko niosły ją nogi. Zignorowała głos Agaty, która desperacko ją wołała. Łzy spływały jej po policzkach, gdy kierowała się do swojego pokoju w kwaterach dla służby.
Nie chce już tu być.
Chce wyjść z tego domu. Z tego apartamentu. Chce wyjechać stąd daleko, aby nigdy więcej nie spotkać swojego szefa.
Może popełniła błąd, przyjeżdżając tutaj. Może popełn
















