Samolot Cosimy wylądował kilka godzin później. Po przejściu odprawy i odebraniu bagażu skierowała się przez kontrolę bezpieczeństwa w stronę hali przylotów. Siostry w klasztorze powiedziały jej, że ktoś ją odbierze po przylocie.
Rozejrzała się po lotnisku, czekając i mając cierpliwą nadzieję, że nie wpadnie na tego mężczyznę i że zdąży wyjść, zanim znowu się zauważą lub wejdą ze sobą w kontakt. Pr
















