Valerio opuścił Lorenza kilka godzin po swojej wizycie. Lorenzo nie mógł uwierzyć, że Tatiana jest w mieście. Wreszcie nadeszła jego kolej na zemstę.
Zamierzał użyć jej jako przynęty, a potem odrzucić, jakby nie znaczyła absolutnie nic. Och, będzie się nią rozkoszował do tego stopnia, że będzie błagać o życie, gdy zostanie pod nim przyszpilona. Puszczalska suka!
Myśl o tym wpompowała w jego żyły
















