Lorenzo nie potrafił tego zrobić.
Bez względu na to, jak bardzo się starał, nie był w stanie odwzajemnić jej pocałunku. Do diabła, nie! Co właściwie było z nim nie tak? Zawsze był pierwszy, by skorzystać z takiej okazji. Tatiana podawała mu się na srebrnej tacy, tuż przed nim, ale z jakiegoś dziwnego powodu wydawał się niezainteresowany. To był kres jego możliwości.
Czuł, że powoli traci zmysły. B
















