Gemma wpadła do swojego mieszkania, zatrzasnęła za sobą drzwi i pospiesznie je zaryglowała.
Serce waliło jej o żebra. Czuła się, jakby przebiegła maraton. Krople potu spływały jej po czole, a oddech stał się gwałtowny.
Pomyślała o tym, co się właśnie wydarzyło, i poczuła motyle w brzuchu. To było tak, jakby w jej wnętrzu właśnie wybuchł wulkan. Taki z gorącą, wrzącą i gęstą lawą.
Dlaczego to wszys
















