Lorenzo krążył po szpitalu niczym szaleniec. Nawet Agata nie potrafiła go uspokoić, zmusić, by usiadł czy cokolwiek zrobił. Minęły godziny, odkąd zabrali Gemmę na salę. Minęły godziny, odkąd o mało nie pobił lekarza, który próbował mu zabronić wejścia tam razem z nią. Nic mu nie mówili, a to była tylko kwestia czasu, zanim całkowicie straci zmysły.
Ta sytuacja była nie do zniesienia i nagle cofnęł
















