— Tak, Lorenzo, możesz — odpowiedziała, a to było wszystko, co musiał usłyszeć. Wszystko, czego pragnął.
Potrzebował Gemmy tak cholernie mocno, że stało się to niemal jak narkotyk, gorączka, nałóg. Powinien wiedzieć, że jeden jej smak nigdy nie wystarczy, by uspokoić jego szalejące pożądanie. Przez cały weekend w klasztorze myślał tylko o jednym: o NIEJ.
Tak bardzo pragnął z nią być, siedzieć obok
















