Lorenzo czekał.
Nie miał pojęcia, dlaczego to robił, ale jednak nie odchodził. Weszła do środka blisko trzy godziny temu. Czekał, aż skończy modlitwy, bawiąc się z Kingiem na jej kanapie.
Nie potrafił zrozumieć swoich uczuć i emocji względem tej kobiety, ale nie chciał ich tłumić. Nawet jeśli nie pozwalała mu się dotknąć, sam fakt, że wciąż był przy niej, sprawiał mu przyjemność.
Widział w życiu w
















