Laurel wróciła do swojego namiotu i przygotowała się do snu, ale jej umysł nie mógł zaznać spokoju. Zapach krwi wciąż unosił się w powietrzu. Ognisko dogasło, ale strach, jaki ten pokaz wywołał u żołnierzy, pozostał. Nie słyszała nic na zewnątrz namiotu poza cichymi krokami patrolu.
Jej umysł wciąż obracał to, co wiedziała, próbując nadać temu sens. Łagodny uśmiech Adolfa i ciepłe słowa nie pasowa
















