Laurel opuściła wesele rozczarowana, ale nie zaskoczona. Zamiast tego była pełna furii i ledwo utrzymywała tempo i krok tak godnym, jak to tylko możliwe, ale gdy drzwi zamknęły się za nią, krzyknęła z gniewu.
Nigdy nie powinna była przyjmować zaproszenia Adolpha. Gdyby chciała spłacić jego przysługę, mogła wybrać coś innego! Dała się nabrać na jego urok i retorykę.
– Nigdy więcej – syknęła i opadł
















