Laurel obudziła się z bólem głowy. Przypuszczała, że powinna się tego spodziewać po bieganiu przez większość nocy. Chciała zostać w łóżku, ale miała pracę do wykonania. Zwlekła się z posłania, przygotowała i zeszła na dół do jadalni gospody.
– Laurel! – zawołał Eden, machając do niej. Wstał od swojego stolika. – Zjesz ze mną śniadanie?
Uśmiechnęła się do niego i skinęła głową. Nie miała zbytnio ap
















