Laurel opuściła salon po lekkim posiłku i wysłuchaniu kilku historii o młodości Adolpha, od których zakręciło jej się w głowie. Trudno było pogodzić obraz małego chłopca ganiającego z siostrą żaby w ogrodzie z wizerunkiem Króla Adolpha, Pogromcy Wampirów. Próbowała nie rozmyślać więcej o relacji Olivii i Adolpha, lecz słowa Raven wciąż odbijały się echem w jej myślach.
Małżeństwo z rozsądku? Jakim
















