Zbliżała się pora kolacji, gdy Laurel wróciła do zamku. Weszła po schodach i zapukała do drzwi biura Adolfa, mając nadzieję, że zastanie go przed posiłkiem.
– Wejść.
Laurel weszła do biura Adolfa z promiennym uśmiechem, a on odłożył pióro na stół i wstał. Zamknęła za sobą drzwi.
– Wasza Królewska Mość, tak się cieszę, że cię zastałam. Miałam nadzieję porozmawiać o ministrze handlu.
Adolf uśmiechną
















