Laurel zmusiła się do oddychania, a jej umysł zaczął pędzić. Eden był wampirem. Czy był niebezpieczny? Czy był szpiegiem, czy po prostu szukał schronienia w królestwie wilkołaków? Dlaczego miałby tu być, gdyby tak było?
Jego dłonie zaczęły drżeć, gdy pielęgniarka wróciła z większą liczbą ręczników, przerywając ciszę w pomieszczeniu.
Laurel owinęła dłoń jednym z ręczników i wstała.
– Powinnam to op
















